Karta spółki na GPWGrupa Arcus FacebookGrupa Arcus Google+Profil Grupa Arcus LinkedIn

Rośnie popyt na zarządzanie dokumentami

-A +A
Logo Gazety Finansowej

Gazeta Finansowa opublikowała wywiad z Michałem Czeredysem, prezesem ARCUS S.A., jednego z największych na polskim rynku dostawców zintegrowanych systemów zarządzania dokumentami i korespondencją masową. Prezes ARCUSA podsumował wyniki finansowe spółki za 2014 rok, opowiedział o planach i wyzwaniach jakie stoją przed firmą oraz wyjaśnił dlaczego rynek druku w Polsce ma tak duży potencjał rozwojowy.

W roku 2014 Arcus zanotował 126 mln zł przychodów, podczas gdy rok wcześniej było to 291 mln zł. Jednak akcjonariusze mogą spać spokojnie. Prezes Arcusa, Michał Czeredys wyjaśnił dlaczego słabsze wyniki nie oznaczają słabej kondycji spółki. Zgodnie z przewidywaniami zarządu, nie udało się powtórzyć rekordowego w historii Arcusa wyniku, ale firma ma stabilną sytuację finansową i szeroko zakrojone plany.

Akcjonariusze nie muszą się niepokoić o kondycję firmy, dane te należy zinterpretować w pewnym kontekście. Przede wszystkim bardzo wysoka jest baza, z którą się porównujemy – wyniki 2013 roku były rekordowo wysokie. W 2013 roku nasze przychody przekroczyły 290 mln zł, na co wpływ miała realizacja dwóch dużych kontraktów, o wartości przekraczającej 120 mln zł, m. in. na dostawę liczników energii dla Energa Operatora. Był to rekordowy rok w historii firmy i wiadomo było, że powtórzenie wyniku w 2014 roku byłoby bardzo trudne.

Częściowo spadek obrotów jest też pochodną naszej strategii, która koncentruje się na – zmniejszaniu zaangażowania w sprzedaż urządzeń, na rzecz sprzedaży usług druku w modelu outsourcingowym. Sprzedajemy ich coraz więcej i dzięki nim odnotowujemy wzrost marży na sprzedaży – z 12 proc. w 2013 roku do 18 proc. w 2014 roku.

Na ubiegłoroczny wynik wpływ miały również wskaźniki makroekonomiczne. Niezbyt wysoki wzrost gospodarczy powodował, że wielu potencjalnych klientów, zarówno z sektora administracji publicznej jak i biznesu, odwlekało decyzję o inwestycjach. Z tego powodu realizacja niektórych dużych kontraktów przesunęła się w czasie. Ale po pierwszym kwartale 2015 roku możemy powiedzieć, że nastroje zdecydowanie się poprawiły.

Negatywny wpływ na zysk w 2014 roku miały odpisy aktualizujące aktywa niefinansowe na kwotę 4,3 mln zł. Z zysku skonsolidowanego Grupy Arcus musieliśmy wyłączyć zysk ze zbycia zorganizowanej części przedsiębiorstwa – w wyniku transakcji połączyliśmy zorganizowaną część przedsiębiorstwa Arcus z Synthea Business Solutions. Dzięki temu powstała firma Arcus Systemy Informatyczne zajmująca się outsourcingiem IT, wdrożeniami systemów ERP oraz komunikacji w oparciu o produkty Microsoft.

Niewątpliwie w 2014 roku ponosiliśmy koszty budowy bardzo silnego zespołu sprzedażowego, który zajmuje się oferowaniem usług IT. Wiązało się to z kosztami wyszkolenia i utrzymania pracowników oraz dostosowania organizacji do świadczenia dużych kontraktów usługowych. Duzi klienci wymagają specyficznej usługi – np. banki, które mają oddziały w centrach handlowych, otwarte również w niedzielę, oczekują szybkiej reakcji naszego serwisu przez siedem dni w tygodniu. Jesteśmy w stanie świadczyć takie usługi, ale zbudowanie takich kompetencji wymagało inwestycji.

 

Źródło: Gazeta Finansowa, 22.05.2015