Karta spółki na GPWGrupa Arcus FacebookGrupa Arcus Google+Profil Grupa Arcus LinkedIn

TiMS (Manage How You Drive): Jakie korzyści z ubezpieczeń UBI odniosą kierowcy?

-A +A
Logo T-matic Systems

O T-matic Systems MHYD (Manage How You Drive) na łamach Connected Life Magazine.

O obawach związanych ze śledzeniem kierowców, wpływem telematyki na ceny polis i rynku ubezpieczeń w Europie rozmawiamy z Piotrem Pastuszką, Prezesem Zarządu T-matic Systems S.A.

Jakie korzyści z ubezpieczeń UBI odniosą kierowcy?

Na kwestię UBI należy spojrzeć szerzej niż tylko z perspektywy ceny. Warto również uwzględniać kwestię dostępności, o której zwykle najrzadziej się wspomina. UBI przede wszystkim powinno być dla wszystkich. Ale żeby tak się stało, trzeba niestety sporo czasu. W przypadku Polski nawet 10 lat lub jeszcze więcej. Niemniej od czegoś trzeba zacząć.

W pierwszej kolejności warto zacząć od młodych kierowców. Zwykle to oni najmniej obawiają się nowych technologii i płacą bardzo wysokie stawki za polisy. Są najbardziej otwarci na innowacyjne rozwiązania i usługi. Dla nich oczywiście znaczenie będą miały zniżki, czyli możliwie jak najniższa cena polisy.

Warto również uwzględnić floty, w których występuje wyższa szkodowość niż w przypadku indywidualnych kierowców. Obecnie menedżerowie flot nie mają żadnego narzędzia, aby ograniczyć liczbę zdarzeń. Rozwiązania takie jak grywalizacja wydają się idealnym narzędziem, bo premiować będą oczekiwane zachowania. Z drugiej strony wystarczy zastosować partycypowanie w kosztach utrzymania floty, by ukrócić negatywne działania kierowców. Dzięki rozwiązaniom takim jak scoring (ocena – przyp. red.) stylu jazdy kierowcy czy eksploatacji pojazdu każdy zyskuje dostęp do kluczowych danych, które poddaje analizie. Każdy, czyli menedżer floty, firma telematyczna, a także ubezpieczyciel. W przypadku tego ostatniego łatwiej tworzyć nowe taryfy i szacować ryzyko. A przede wszystkim je zminimalizować. Kierowca otrzymując bowiem teoretycznie tańszą ofertę, będzie zobowiązany do przestrzegania określonych zasad. W razie ich naruszenia dostanie od ubezpieczyciela zwyżkę. Niemniej w interesie każdego będzie przestrzeganie umowy. Choć to przypomina metodę kija i marchewki, to jednak pozytywnie wpłynie na bezpieczeństwo. A to ma przełożenie na efektywność pracy, koszty, czas, a nawet przejrzystość ofert.

 

Connected Life Magazine, kwiecień 2015